wtorek, 4 lutego 2014

(111) Finka z kominka cz.3

      To już trzeci odcinek walki piórem i klawiaturą w konkursie pt.Finka z kominka".  Mam nadzieję Was nią znokautować, gdyż wspięłam się na wyżyny.

     Po pierwszym odcinku lirycznym, drugim - monodramie nad grobem, czas na moją trzecią twarz - zabawę lingwistyczną, w której staję się prekursorem oszczędnego stosowania czasowników. :)

***

JA

Jaśniejący Janioł Jasiek jawi się Janinie Jabłecznej:

- Jam Jasiek Janioł. Jaki jadłospis jasnooka Janino?

- Jacie... ja... jakby jabłkowy, Jaśnie Jaśku...

- Jasna japa! Jarski?! Jarzmo jarzyn!

- Jarmużu, Jaśku?

- Jałmużny!

- Jam jaroszka! Jarzysz?! Jagód? Jabłka?

- Jakie jałowe jadło, Janino!

- Jałowe?! Jadalne, jakby! Jajecznicy? Jagodzianki?

- Jagnięcia i jałowcówki!

- Jagnię jadasz Jaśku?! Jatka jakaś!

- Jarząbka i jastrzębia! Jałówki! Jabola! Jachtu i jaccuzzi! - jam Jaśnie Jan!

- Jachtu? - janiemoge! Jaka jakość! J'accuse, jaszczurze!

 - Ja jaszczur?!... Jam Janioł, jadowita jaszczurko z jajnikami!

- Jaka jaszczurko?! - jara się Janina.

- Jakakolwiek! Jasnozielona z jadłowstrętem!

(Jacie, jaka jazda! Jazgot jaki! Jawny jarmark w jadalni! Jasełka na jardy!)

- Jamochłonie z Japonii! Jakobinie z Jarosławca! Jasnowidzu z Jastarni! Jabcoku z Janowca! Jamajski jajcarzu w jarmułce! Jamo jawajska i Jawo jamista! - jadaczkuje Janina

- Jak?! Ja?! Ja Jahwe! Jasność! Jaśniepan!

- Ja, ja! Jawohl! Jasne! ;)

***

GŁOSOWANIE, a także wszystkie teksty biorące udział w konkursie "Finka z kominka [tutaj]

Zbiórka głosów też tutaj:



***


I specjalne przesłanie dla Kaczki ;)


***

Po przeczytaniu - wrzucajcie złotówkę  a'konto przyszłych i przeszłych postów :)
Czyż każdy z odcinków Finki nie zasługuje na 40 groszy?
 Szczegóły na co i po co TU.

Wszak uczestnikom Finki przypadnie rykoszetem gloria, chwała i rozgłos, prawda?!

 Nadmieniam, że nie chodzi tu o setki głosów. Skorpion zebrał ok 40 głosów, zajmując na razie 26 miejsce. Zróbcie podwójny dobry uczynek - osieroconym dzieciom, a przy okazji mnie :)


Wystarczy wysłać SMS o treści G00209 na numer 7122

Uwaga! W numerze bloga znak "0" to cyfra zero.
 Pamiętaj także, aby nie wstawiać w treść SMS-a spacji!

GŁOSY MOŻNA ODDAWAĆ DO 6 LUTEGO GODZ. 12.00
Koszt SMSa to 1,23zł


Całkowity dochód z SMSów przekazywany jest łódzkiej fundacji GAJUSZ, która prowadzi  hospicjum dla dzieci osieroconych. 

Za wszystkie głosy dziękuję :*


17 komentarzy:

  1. Hehe, doskonałe :) smsik poszedł

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaciekręcę! To juz nie wyzyny! To stratosfera!
    :-)

    Zakaz dobijania dziobem... pozwolisz, ze ustawie sobie jako wygaszacz wspomnien i ekranu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczko, miód z Twego dzioba! Wygaszaj co tylko chcesz, w tej chwili możesz światło u mnie, poproszę.

      Usuń
  3. Świetne! A kapitan rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować! Zapraszam na rejs parostatkiem!

      Usuń
  4. Z ooogromną przyjemnością czyta się Cię, Kobieto, nieprzyzwoicie w lekkość pióra przez los wyposażoną:-))) Pozdrawiam i zapraszam w nasze strony: www.czerwonyczajnik.blog.pl Duża BUŹ. Kaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, jak miło!
      Wpadnę do Czajnika jak tylko znajdę spokojną dłuższą chwilę, a raczej bardzo długą, jak mniemam z pierwszego rzutu okiem w jego wnętrze! Cieszę się, że wpadłaś!
      Zaparzę sobie herbatki i wpadam z rewizytą :)

      Usuń
  5. Mont Everest Ja? Ja, ja,,,ja jestem jakaś jarsko jadowita...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nachodziły mnie natrętne myśli o Tobie, gdy pisałam tę finkę :)

      Usuń
  6. Daj spokój! Chciałam odpisać coś w konwencji, ale jakoś mi zbrakło natchnienia. Chyba wykorzystałaś wszystkie słowa na 'ja' ze słownika!
    Nieźle Ci wyszło to przeprowadzenie dialogu, nad wyraz klarownego, niemalże bez czasowników!
    Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Pani Prezes! Ku chwale!
      Masz łeb na karku, bo ja o słowniku przypomniałam sobie na końcu. Stąd tak mała liczba czasowników na ja. :)

      Usuń
    2. Niewielka liczba czasowników na 'ja' tylko podkreśla kunszt, bo czasowniki nadają dynamiki, a tu i bez nich toczy się piękny i zrozumiały dialog! Naprawdę super! (komentarz lekko opóźniony, ale ja mam opóźnienia we wszystkim :))
      Buźka!

      Usuń
    3. Fidi, po prawdzie to nie znałam zbyt wielu czasowników na JA... Stąd chyba tak mało dynamiczne mam życie, które upływa mi na samych metaforach i dmuchanych hiperbolach ;)

      Usuń
  7. JA jako przedrostek, acz nie jako synonim osoby własnej. Na temat to? Yes, yes, yes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha pisałyśmy u siebie równocześnie! I obie po raz pierwszy, dziewiczo!

      Ja! Wszystkie chwyty dozwolone! także te najgorsze, najbardziej wysublimowane, które rodzą się nocą - literackie! ;)

      Usuń

Jeśli się jeszcze wahasz, wiedz, że każdy komentarz cieszy autorkę i dodaje 1cm w biuście.
Dziękuję :)