piątek, 20 stycznia 2017

(235) SOS dla Michała


styczeń 2017
    
     Wcale nie za górami, bo prawie nad morzem stoi wysoka wieża, a w wieży mieszka rycerz. Siedzi tam sam, od prawie roku, czasem tylko bierze swojego metalowego rumaka i człapią na dół, krok za krokiem po serpentynach niekończących się schodów, by popatrzeć na świat. Schody są najwidoczniej zaczarowane, bo za każdym razem, gdy rycerz chce wyjść z wieży, schodów jest więcej i więcej. Droga jest za każdym razem coraz dłuższa, wysiłek wkładany w walkę ze schodami ogromny. Kiedy tylko rycerz stanie na dziedzińcu, jest już tak zmęczony, że nie ma siły na spacer, na który się wybrał, bo myślami toczy już walkę z trudami drogi powrotnej. Dlatego wychodzi coraz rzadziej. 
Każdego ranka rycerz się budzi i już wie, że ten dzień będzie podobny do poprzedniego i kolejny, i kolejny, a ile ich jeszcze będzie tego nie wiadomo. Ale teraz coś się zmienia... Ktoś puka do drzwi.


listopad/grudzień 2016

     Przed pokojem pielęgniarek stoi długa kolejka pacjentów turnusu rehabilitacyjnego, tacy różni połamańcy, kalejdoskop przypadłości ludzkich. Ciche rozmowy, czasem śmiech. Na końcu kolejki siedzi młody mężczyzna, który nie rozmawia z nikim. Ma nisko opuszczoną głowę.

- Cześć jestem Monika - moja wyciągnięta dłoń pojawia się w jego polu widzenia, w którym do tej pory była głównie wykładzina korytarza.

Chłopak unosi twarz i widzę malujące się na niej zdziwienie. Na razie tylko tyle. Potem ukaże się na niej cień uśmiechu i coś w rodzaju ulgi.
- A ja Michał - odwzajemnia mój uścisk, ale bardzo słabo, drugą rękę opierając na balkoniku.

      No i od tej pory przez trzy tygodnie stanowiliśmy niezły trójkąt - Michał, balkonik i ja. Michał nie lubi tego drugiego, który wepchnął się w jego życie kilka miesięcy temu, bo dotąd dawał sobie radę sam. Uważa go za intruza. Pomocnego, owszem, ale jednak niepożądanego. Chciałby, żeby zniknął. Ale nie zniknie i nie wiadomo, czy się zaakceptują.

     Trzy tygodnie minęły i Michał wrócił do swej codzienności. Siedzi w swojej wieży na drugim piętrze w bloku, trochę pochodzi po mieszkaniu, pojedzie na rowerku donikąd. Poogląda telewizję, posłucha radia. Nie za bardzo może pisać i czytać, bo choroba zaatakowała także nerw wzrokowy, oczy wpadają w oczopląs, więc siedzi w swojej wieży i potrzebuje pomocy. Niewielkiej, bo w postaci komentarza tutaj, może chcecie Mu coś powiedzieć? Byłoby fajnie, bo 23 stycznia, w poniedziałek, Michał obchodzi swoje 36 urodziny. Jeżeli ktoś chciałby wysłać Mu kartkę, to służę adresem. Michał powoli, powolutku zaczyna wierzyć, że to się może udać.

     No i można Mu pomóc w chorobie, tak namacalnie. Na przełomie lutego i marca Michał ma zaklepane miejsce na turnusie rehabilitacyjnym szytym na jego miarę. W Bornem Sulinowie rehabilituje się pacjentów chorych na stwardnienie rozsiane, ale niestety to kosztuje. W sumie niewiele, bo 3 tysie, ale co zrobić jak się nie ma trzech tysi? Można się organizować i powpłacać po 5 zł, po dyszce.  Pomóżmy Mu, co?  Proszę.

     Ja wierzę w ludzi, Michał tę wiarę powoli odzyskuje. Zaczęliśmy działać. Usługi Literackie zakręciły się wokół tematu i powstał tekst na stronę Michała w fundacji Dobro powraca, stamtąd powędrował na ulotkę, którą zaprojektowała i wykonała Newa. Dziękuję :*





Tu można posłuchać i zobaczyć Michała we wczorajszym reportażu, który wyemitowałą TVP3 Gdańsk:


       Żeby chorować na stwardnienie rozsiane trzeba mieć końskie zdrowie. Oczywiście, że Michał wolałby, żeby jego stwardnienie nie było rozsiane, tylko żeby twardniało w jednym określonym miejscu i tu się powiększało. Mówię o koncie!


Nr konta fundacji Dobro powraca: 95 1140 1140 0000 2133 5400 1001

W tytule przelewu proszę wpisać: MICHAŁ MALECKI


Można także przekazać 1% podatku:  
KRS 0000338878.
W polu CEL SZCZEGÓŁOWY na formularzu PIT
należy wpisać: MICHAŁ MALECKI

 ♥

DZIĘKUJĘ W IMIENIU MICHAŁA I SWOIM!

♥♥♥



23 komentarze:

  1. Ksiazki do sluchania moge dostarczyc, a jak potrzeba to z czyms co to sluchanie umozliwi. napisz mi maila kochana to sie o wiecej rzeczy dopytam.
    I Tobie tez cieple mysli sle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mRufo, jak fantastycznie! Michał jest wzruszony i zaskoczony, już piszę do Ciebie.
      Dziękuję ♥

      Usuń
  2. Michale, Twój organizm wyłącza się spod Twojej administracji. Borne Sulinowo tez było wyłączone spod naszej administracji. Ale już się to zmieniło. Życzę Ci, żebyś wrócił szybko do zarządzania sobą. zasyłam pozdrowienia owinięte w bilety nbp:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Kochani Monika jesteś WIelka ! Aż się popłakałem jak to wszystko czytam dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  4. jest początek roku, uderz do pcpr oni mają refundują turnusy rehabilitacyjne i sprzęt, wnioskuj od razu o inne rzeczy, przemyśl dokłądnie co Ci jest potrzebne najbardziej i pamiętaj, jak dostaniesz decyzję odmowną to się odwołuj, to działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by wysłać urodzinową ryzę? (bo to się chyba przyda do zasyłania tych stosownie rozlicznych podań i odwołań ;)

      Usuń
  5. Michał całym sercem jesteśmy z tobą !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobione. Podrzucę jeszcze paru osobom. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego Najlepszego z Okazji Jutrzejszych Urodzin dla Michała życzy Bożena.
    P.S. A czy fundacja mogłaby numer na smsy udostępnić? Takie pomocowe smsy, Bożence bardzo sprawnie idzie wysyłanie takowych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba smsy nie należą do tej machiny zdarzeń Michałowych, Bożeno.

      Usuń
  8. Cześć Michale, pozdrawiam Cię z internetowych czeluści. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uzbieramy całą kwotę i wyskoczysz na swoją rehabilitację jak korek z butelki od szampana! Najlepszego! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Michale, nie poddawaj sie. Rehabilitacja bardzo wazna. Czy wykluczono borelioze? Usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak boreliozę wykluczono poprzez badanie płynu rdzeniowo mózgowego nieprzyjemne badanie ale dające pewność na moje nieszczęście

      Usuń
  10. A jak to z zagramanicy zrobic? Bo tam nie ma numeru IBAN, ani nazwy banku, a mój bank to chce miec i juz, nie pogadasz.
    Na stronie fundacji tez tego nie znalazlam, ale ja potrafilabym nie zauwazyc slonia i sie o niego potknac, wiec moze po prostu patrze i nie widze?
    Ale im bardziej patrze, tym bardziej nie widze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszlo, z tymi danymi od Ciebie z maila sie udalo.

      Trzym sie Michal, i daj znac jak tam zbiórka, zeby uzbierac na czas!

      Usuń
  11. czekaj czekaj, jutro poszukam jakiegoś banku :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolego Michale, zasyłamy uściski urodzinowe, życzenia zdrowia oraz zapchania tych uciekających, dekonstrukcyjnych kwadracików GOTÓWKĄ!

    OdpowiedzUsuń
  13. Michale, najlepsze życzenia urodzinowe, dużo siły do walki z nieproszonym gościem, wiele życzliwości i wspaniałych ludzi wokół Ciebie. Myślę, że wspólnie tutaj uda nam się usunąć przeszkodę na drodze do Twojego udziału w rehabilitacji w ośrodku BS. Jesteśmy z Tobą Michale.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję wszystkim za życzenia i nie tylko buziaki muaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  15. Przelew poszedł. Rozpowszechnię. Michał będzie nam przesyłał pozdrowienia z tego turnusu. Uda się.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Wam, jesteście Kochani. Aż, mówiąc językiem poety z Czarnolasu, serce roście patrząc na te czasy!
    Dziękuję za kartki, maile, pomoc materialną, finansową, udostępnianie wiadomości na swoich blogach i za każde dobre słowo.

    Wiwat, skorpiońscy Czytacze!!! Wiwat!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli się jeszcze wahasz, wiedz, że każdy komentarz cieszy autorkę i dodaje jej 1cm w biuście.
Dziękuję :)