niedziela, 13 października 2013

(95) Kaktus

   I niosę siebie w naczyniu z własnych rąk i uważam, by się nie potknąć i oczy wypatruję, by nie uronić głowy, czy innej kończyny po drodze. Stopy ranię ostrymi słowami, zdzieram strupy z kolan, uparcie brnę przez lata. I daję Ci, mówię pij, dobre. Dojrzałe. Nie piłeś mnie sto lat.
Daj spokój, nie chce, niech nie pije, nie jest spragniony.
Jak będzie mu się chciało pić, to sam poprosi.

Ale zaprawdę powiadam Wam, nie widziałam kaktusa, który by sam prosił o wodę. 



17 komentarzy:

  1. Ot te kaktusy... Stoją w domowej donniczce, wygodnie, nad ciepłym kaloryferem. Nie trzeba już walczyć o każdą kroplę, przecież ktoś o tym będzie pamiętał... Zasycha toto i jeszcze innych obok suchością zaraża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaktusy są z natury bojaźliwe i nieśmiałe, dlatego mają kolce. Kaktusoza jest zaraźliwa, myślisz?

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że tylko ostatnie, najsilniejsze stadium kaktusozy jest zaraźliwe i że większość można wyleczyć lub chociaż zaleczyć :)

      Usuń
    3. Okaże się pewnie jak to jest z tymi kaktusami, niemniej one w końcu MUSZĄ pić, chociażby raz na sto lat. Dla własnego dobra. W końcu i na pustyni jest woda o świcie. Choćby w formie mgły ;)

      Usuń
  2. A może i kaktus z czasem więdnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zastanawiam właśnie czy to w ogóle możliwe? ;)

      Usuń
  3. Cóż, poczekajmy, może jednak zakwitnie :D

    A sok z niektórych ma niezwykłe wartości odżywcze... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, nigdy nic nie wiadomo. Kaktusy muszą przejść okres suszy, żeby zakwitnąć.

      A z tymi sokami to przed czy po śmierci? ;)

      Usuń
    2. za życia kochana, za życia ;)

      Usuń
  4. za to przelany - gnije ...
    piękna poezja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też o tym pomyślałam, o zgrozo!
      :*

      Usuń
  5. Jak ja się cieszę, ze tu zajrzałam ! Cieszącą mam bardzo! I zaglądać będę, Będę!!!. Podoba się i język i bajanie i poezja ;)) No wzięło mnie żywcem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę! Wsiadaj, popłyniemy przez tę rosołową toń, ale co nas czeka, dokąd dopłyniemy- tego nie wie nikt!

      Zafrapowało mnie, co masz cieszącą się? ;)

      Usuń
    2. Uwielbiam taki styl wyrazu! Stąd ciesząca moja niezmiernie! O TAKE mi Blog chodziło! Zaczytałam się aż do zakochania!

      Usuń

Jeśli się jeszcze wahasz, wiedz, że każdy komentarz cieszy autorkę i dodaje 1cm w biuście.
Dziękuję :)